Kwintesencja

Gospodarka bez mitów, ekonomia od podstaw

By

Optymalna nierówność

Mylą się ci, którzy uważają, że silna nierówność dochodów sprzyja rozwojowi gospodarczemu, a także ci, który lansują pogląd przeciwny. Zależność jest bowiem nieliniowa, co oznacza, że istnieje przynajmniej jedno optimum.

Temat nierówności staje się u nas coraz bardziej gorący, gdyż rośnie grono ludzi osiągających stosunkowo wysokie dochody albo mających nadzieję, że stanie się to wkrótce. To oni najgłośniej domagają się likwidacji przywilejów emerytalnych i ograniczenia redystrybucyjnej funkcji państwa. W skrajnych wypowiedziach demagogów słychać hasła, aby „nie z naszych kieszeni”, a nawet że „państwo nas okrada, aby rozdać nierobom”. Właśnie w tych kręgach łatwo rozpowszechnia się pogląd, że im silniejsza nierówność, tym lepiej dla gospodarki.

Zależność pomiędzy nierównością dochodów a wzrostem gospodarczym była domeną rozważań filozofów i ideologów aż do początków naszego wieku. Teraz zaczyna być przedmiotem zainteresowania nauki, ponieważ powstały metody badania zależności nieliniowych. Pierwsze wyniki takich badań pokazały, że w krajach ubogich silna nierówność hamuje rozwój gospodarczy, a w krajach bogatych stymuluje ten rozwój. Jednakże ten wynik jest nie do końca prawdziwy, gdyż to wszystko zależy jeszcze od kilku istotnych okoliczności. Dlatego nie można wyciągać z niego wniosku, że np. dla odblokowania rozwoju krajów ubogich wystarczy wprowadzić politykę redukującą nierówność dochodów.

Jednym z ograniczeń, z którymi musi się liczyć polityka społeczno-gospodarcza jest zjawisko „pułapki dochodowej”. To taki szczególny poziom dochodów, przy których tempo rozwoju gospodarczego jest bardzo niskie. Wówczas nie jest skuteczna ani redukcja nierówności, ani jej promocja. W takich przypadkach pole manewru ogranicza się do dwóch opcji: albo obniżyć ogólny poziom dochodów, aby „uaktywnić” negatywną zależność między omawianymi wielkościami albo poszukać innych, niż dochody, stymulatorów wzrostu.

Są także wyniki badań pozornie sprzeczne ze wspomnianymi przed chwilą. Oto w krajach, których zamożna gospodarka staje się wolna od konfliktów na tle redystrybucji dochodów, każda zmiana redystrybucji powoduje – w krótkiej perspektywie czasowej – obniżenie tempa wzrostu. Wynika z tego również, że optimum może zostać osiągnięte przy dowolnym poziomie nierówności, pod warunkiem że ten poziom utrzymuje się niezmienny i nie występują „wypaczenia” w dziedzinie dystrybucji dochodów. Można powiedzieć – stabilne warunki społeczno-polityczne stabilnego wzrostu.

Zbierając razem powyższe stwierdzenia można powiedzieć, że niekorzystna jest sytuacja kraju o wysokiej nierówności dochodów i niskim poziomie ich redystrybucji. Najlepszą polityką jest wtedy redukcja nierówności i zwiększanie redystrybucji. Niedobra jest również sytuacja kraju o niewielkiej nierówności i wysokim poziomie redystrybucji. Rozsądna polityka powinna w takich okolicznościach promować nierówność i ograniczać redystrybucję. Optimum leży pomiędzy tymi dwiema skrajnościami i wówczas najlepsza jest polityka utrzymująca ten stan.

Najnowsze badania wnoszą jeszcze jeden element do tej układanki, mianowicie skuteczność systemu redystrybucji. System może być nieefektywny generalnie z dwóch powodów: niskiej efektywności poboru podatków (duża szara strefa, unikanie podatków itp.) oraz niskiej efektywności redystrybucji, nie trafiającej do rzeczywiście potrzebujących. Państwo z takim systemem może wpaść w kolejną pułapkę, mianowicie pułapkę nierówności. Jedynym sposobem wyjścia z niej jest „uszczelnianie” systemu podatkowego i racjonalizacja redystrybucji.

Autorem przeglądu wyników oraz wspomnianych najnowszych badań jest Jorge Charles?Coll z Universidad Autonoma de Tamaulipas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *